Gdy mieszkaniec Portalosie, Rotimi Adebari z Nigerii, został pierwszym imigrantem-burmistrzem w Irlandii, słusznie było to nazywane wydarzeniem historycznym. Obecnie zaledwie 4 radnych w całej Irlandii ma korzenie imigranckie, ale polskim kandydatom startującym w minionych wyborach nie udało się jeszcze nigdy zdobyć mandatu. Czy w tym roku będzie inaczej? Trzymajmy kciuki!

Praca radnego to ciężki kawałek chleba. Wynagrodzenie jest nieporównywalnie niższe niż posła i w wielu przypadkach oscyluje na granicy płacy minimalnej, a pracy może być dużo. Radny reprezentuje sprawy dotyczące mieszkańców swojego rejonu, może interweniować w sprawach życia codziennego dzielnicy z której został wybrany, podejmuje działania w sprawach prywatnych i reprezentuje interesy osób indywidualnych i grup ludzi. Wszelkie decyzje o lokalnych inwestycjach, programach przeciwdziałania bezrobociu, zagospodarowaniu przestrzennym, przydzielaniu mieszkań socjalnych a także udostępnianiu budynków lokalnym organizacjom zapadają w radach hrabstw i miast. Decyzje te podejmują właśnie radni.

W tym roku, w wyborach samorządowych kandyduje dziewięcioro Polaków, czyli tyle samo co w poprzednich, w 2009 roku. Ale o ile w poprzednich wyborach polscy kandydaci startowali z list partyjnych, o tyle tym razem prawie wszyscy niezwiązani są z żadnym ugrupowaniem. Niezależnie od tego z jakiej listy się startuje – praca radnego to bardziej misja, chęć pomagania sąsiadom niezależnie od kraju ich pochodzenia, chęć do zaprowadzania zmian w najbliższym otoczeniu. Lokalna polityka ma wymiar bardzo bliski – to place zabaw dla dzieci, lepsze oświetlenie na ulicy, to bezpłatne lekcje angielskiego dla obcokrajowców. Dlatego też doceńmy postawę tych, którzy zdecydowali się startować!

I trzymajmy za nich kciuki. Polska społeczność w Irlandii potrzebuje zdolnych i odważnych liderów, którzy chcą się udzielać na rzecz swoich lokalnych społeczności. Jeśli chcemy się integrować w naszym nowym miejscu zamieszkania – udział w wyborach samorządowych jest jedną z lepszych dróg by to osiągnąć. Prawo w Irlandii daje nam możliwość biernego i czynnego udziału w wyborach.

Niezależnie od tego, który kandydat z naszego regionu będzie najlepiej reprezentował nasze poglądy i potrzeby – miejmy nadzieję, że w tym roku nastąpi ta historyczna chwila i Polak zostanie pierwszym radnym w historii Irlandii. Zanim jednak oddamy głos na któregoś z kandydatów – przyjrzyjmy się ich programom wyborczym. Mimo wszystko pamiętajmy, że nasz kandydat powinien reprezentować nasze poglądy i potrzeby, co niekoniecznie może być zbieżne z krajem z którego pochodzi!

Poniżej prezentujemy sylwetki poszczególnych kandydatów.

Oto sylwetki polskich kandydatów

Marcin Czechowicz (Pembroke – South Dublin)

Sylwia Gołębiewska-Jakubas (Carlingford)

Władek Hanczar (Kilkenny)

Rafal Kornatka (Dublin)

Remigiusz Sikora (Kilkenny)

Lech Szczeciński (Dublin)

Agnieszka Wieczorkowska (Dublin)

Adam Zagórski (Kilkenny)

 Grzegorz Zalewski (Mallow)

(autor artykułu nie wspiera konkretnych kandydatów –  przede wszystkim chce promować postawy liderskie wśród Polonii, zachęca do udziału w wyborach, trzyma kciuki za wszystkich polskich kandydatów, jednocześnie pozostawiając wybór czytelnikowi)

 

Share